Zacznę od tego, że mieszkając tutaj 3 lata nigdy nie kusiło mnie, żeby mieć polska telewizję. Powodów jest parę, przede wszystkim nauka języka i jakość oraz treści przedstawiane w polskiej telewizji. Bo chyba sami przyznacie, że w naszej telewizji pokazuje się tylko te złe strony medalu, zawsze szuka się sensacji i tragedii ludzkiej. Zero pozytywnych informacji. I jak potem polski naród ma nie narzekać jak to jest źle i jaki on biedny.
Ostatnio uświadomiłam sobie również, że w Polsce nie ma zdrowych ludzi! No bo, jak tu być zdrowym, kiedy na każdym kroku wmawiają nam jakieś przypadłości. W radiu, w telewzji 90 % reklam to reklamy leków. Próbują nam mówić jaka część ciała właśnie nas boli i jakie lekarstwo jest na to najlepsze. Może masz bole głowy? Kręgosłupa? Problemy z wątrobą? Przemyślana jest również kwestia jakie reklamy następują po sobie, bo jeżeli w pierwszej twierdzili, że jesteś ospały i maja na to lek, to w drugiej znajdziemy coś dla nadpobudliwych osób. Nie ma to jak dobrze dopasować schorzenie:P A już na pewno, każdy z nas jest zestresowany i przemęczony pracą. Najlepiej uderzać w oczywiste prawdy Bo kto z nas nie przyzna, że czasami faktycznie jest zestresowany albo, że głowa go boli. Wynaleźli nawet tabletki na zęby, bierzesz i się nie psują – ciekawe co póżniej trzeba brać na żołądek i wątrobę:P I tak kółko sie zamyka.
Ale już największym szczytem jest zamontowanie, notabene na lotnisku w Warszawie LEKOMAT-u- czyli nic innego jak automatu do kupowania leków. Zamiast napojów czy słodyczy, że o prezerwatywach nie wspomnę możesz sobie zafundować polopirynke Wybór leków jest spory, a na lotnisku masz przeważnie sporo czasu, wystarczy tylko zdecydować co Ci dolega...
Thu, 12/09/2010 - 22:18
Problemy z wątrobą będzie miało za kilka lat sporo osób. Polacy namiętnie biorą leki, bo jak zauważyłaś są do tego nakłaniani. Nie sadze ,ze jako naród bardziej jesteśmy podatni na ból głowy od innych nacji. Niestety bardziej od innych jesteśmy podatni na głupotę.
Fri, 12/24/2010 - 15:07
Wiesz, nie wiem czy podatni na głupotę to dobre określenie. Myślę, że społeczenstwo w Polsce przeżyło duży szok kulturowy od 1990 do teraz. Wychowywani w beznadzieji i pełnych zabobonów opowiadaniach babci, o tym co wypada a czego nie wypada robić i żeby się nie wychylać. Potem zachłyśnięcie Niemcami i brylowanie na mieście reklamówką Aldi od cioci z Niemiec. Potem zachłyśnięcie Unią Europejską i przymowanie wszystkiego co w telewizji powiedzą i "unia" chce bez pytania. Duże firmy wykorzystują neuroligwistykę, neuromarketing i NLP w reklamach, a odbiorcy nie przygotowani na to wchłaniają informacje jak gąbka. Branie leków to też polska tradycja. Moja babcia brała tabletki z krzyżykiem codziennie przez przynajmniej 25 lat i zawsze je rozgniatała. Potem próbowała rozgniatać APAP i rozbłubywać antybiotyki pomimo protestów lekarzy :)
Polacy jako ludzie są inteligentni i nauczeni kombinowania, czego brakuje w nowej Europie. Jednakże musimy sobie z tego dać sprawę i skończyć z poczuciem bycia gorszym.