mojaemigracja.nl

Nie do opanowania!

Trzydzieste Plenum Spółdzielni ZENUM

  • Stewardesa I: Trzydzieste Plenum Spółdzielni ZENUM.
  • Miś: Słucham?
  • Stewardesa I: Nie, my po prostu tak nazywamy taki dzień, kiedy wszystkie samoloty odlatują o czasie i wtedy jest taki bałagan, że z niczym nie można zdążyć!

Chyba każdy Polak rozpozna ten cytat z filmu Miś. Filmu, który powstał 30 lat temu i był przedstawieniem życia w PRLu w krzywym zwierciadle, a może po prostu zebrał zwykle sytuacje w niespełna dwie godziny fabuły i wyszła komedia. Minęły 10-lecia, nie ma PRLu, teraz mamy fazę drugiego ekstremum, panowały kolejne rządy, przebudowano lotnisko, powstał Terminal 2 i przejście obok kiosku z gazetami łączące te dwa światy, totalnie inne światy pod jednym szyldem. Dokładniej mówiąc szarobury świat z różowo fioletowym światem.
Nie zdarzyło mi się odlecieć do Polski punktualnie, bo zwykle samolot nie wylądował na czas, a w Polsce można spokojnie zaryzykować stwierdzenie, że boarding zaczyna się 10 minut przed zaplanowanym odlotem. Wrażenia z dzisiaj opisałem poniżej.
Jest ogromna kolejka do odprawy osobistej, ale musi minąć dwadzieścia minut zanim obsługa zacznie łaskawie w puszczać ludzi dwoma wejściami.

6:55 boarding a o 6:40 jestem nadal względnie daleko od rentgena. Wsłuchuję się w komunikaty,ale te niestety trzymają jakość z czasów PRL.Im bliżej głośnika tym mniej rozumiesz.Przeszedłem przez maszynę sprawnie korzystając z wyćwiczonych przez lata ruchów. Słyszę, ze jest zmiana gate'u i zapraszają już do innej bramki. Biegnę z paskiem w reku. Dobiegam do biurka przy bramce B23. .Komunikat brzmi Gate Open. Myślę, że jestem jedna z ostatnich osób. Kobieta siedząca za biurkiem ignoruje mnie.Słyszę i widzę jak rozmawia z dziewczyna z biurka obok.Wychwytuje sens,ze coś poszło nie tak.Samolot nie podjechał i trzeba wzywać autobus.Wreszcie boarding.Droga o autobusu prowadzi po schodach.Kiedy wychodzę na zewnątrz,spotykam dwóch ludzi, jeden z nich zabiera mi kartonik z numerem gate'u i wskazuje autobus.Kolejne osoby wchodzące do autobusu pytają czy to do Amsterdamu. Odpowiadam,ze przynajmniej ja tam lecę. 07:40 - siedzę w samolocie. O której wylądujemy? Musze wyłączyć komórkę.

Wylądowaliśmy o planowanym czasie. Tylko po co aplikować tyle stresu pasażerom?

By krystian on 01 September 2010 |

Ostatnie komentarze

Powered by Drupal, an open source content management system