mojaemigracja.nl

Nie do opanowania!

Robić to "na Shreka"

Dzisiaj będzie krótka lekcja mody.
Shrek jaki jest każdy widzi. I dobrze, bo ilustracji nie będzie, bo jest chroniona prawami autorskimi itd. Ostatnio wpadł mi pod myszkę artykuł, gdzie ktoś stwierdził, że pewna osoba ubiera się jak Shrek. Czyli jak? Już tłumacze: kamizelka, rozciągnięty sweter, getry. No i automatycznie nasuwa się skojarzenie z zaniedbanymi Holenderkami, szczególnie z młodszego pokolenia. One wręcz uwielbiają taki styl.
Moja dziewczyna już zrezygnowała z kupowania ubrań w Holenderskich sklepach. Dostać ciuchy w rozmiarze 26 czy 38 graniczy z cudem, bo Holenderki są w większości "przy kości".  Do tego dochodzi kolorystyka rodem z klubu szalonych dziewic: brąz, niebieski, czarny, granatowy, a latem dochodzi biały. No i tak jak Shrek holenderskie kobiety noszą rzezy, które w Polsce są uważane raczej za ubiór ciążowy. Mamy tutaj rozciągnięte swetry, które z powodzeniem mogą służyć za sukienkę, tuniki i coś w rodzaju bluz. Getry zakłada się do wszystkiego, nawet do spódniczek. Czasem wygląda jakby dziewczyna miała na sobie kalesony i jakiś stary sweter. Ostatnio popularne są też buty ala Eskimos noszone bez względu na porę roku. Filcowe buty z kożuchem noszone latem - randka może się skończyć po zdjęciu takich butów, chociaż Holendrom woń sera może nie przeszkadzać :) Holenderki noszą też kozaczki, ale hola hola czytelniku! Kozaczki nie oznacza sexy, tutaj przychodzi takie samo rozczarowanie jak na plaży topless. Jeżeli kozaczki, to niestety albo na płaskiej podeszwie (gdzie zostawiłaś konia?) albo rozdeptane i brudne. Nieodzownym elementem image młodej Holenderki jest brak makijażu idący często w parze z potarganymi włosami.
Niestety ceny ubrań nie idą w parze z ich wyglądem i są dosyć wysokie. Polkom mieszkającym w Holandii proponujemy zakupy w Belgii, np. Antwerpii. Niby te same sklepy markowe, ale asortyment zupełnie inny.

By krystian on 10 August 2010 |

1 comments on Robić to "na Shreka"

  1. Anonimowy
    Fri, 01/21/2011 - 15:01

    Calkowice popieram Twoje spostrzezenia. W holandii nie istnieja ladne kobiece ciuchy lub buty, ja zawsze kupuje za granica lub jak jestem w PL. Co ciekawe nawet holenderski C&A w innych krajach ma inny asortyment i o dziwo bardziej normalny ;)

    Zazwyczaj kobietki z ladnym makijazem, fryzura i ciuchami to Polki lub inne cudzoziemki, tylko raz podobala mi sie jakas pani pacientka w szpitalu ubrana naprawde elegancko i z gustem, ale wygladala na taka z wyzszej klasy to moze dlatego...

Ostatnie komentarze

Powered by Drupal, an open source content management system